POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 9 (2643) z dnia 2008-03-01; s. 16-18

Temat tygodnia / Kraj

Janina Paradowska

Tajna kancelaria nr 9

Minął rok od ukazania się raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Minęły cztery miesiące od chwili, gdy Antoni Macierewicz, pełniąc funkcję szefa nowej Służby Kontrwywiadu Wojskowego, przesłał prezydentowi aneks do raportu. I co? I nic.

Najgorętsza linia frontu przebiega dziś w Polsce przez tajną kancelarię nr 9. Biorąc pod uwagę numer, jaki jej nadano, nie jest to najważniejsza tajna kancelaria w Polsce. Biorąc pod uwagę temperaturę, jaka narasta wokół sporu, kto może do niej wejść, jest być może najważniejsza. Należy ona do Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mieszczącego się przy ul. Karowej, w bliskości prezydenckiego pałacu. Ci, którzy pomieszczenia wykańczane u schyłku kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego znają, mówią, że nie jest ona duża i dlatego zastanawiają się, w jaki sposób upchnięto w niej akta Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wywożone chyłkiem i w pośpiechu z siedziby SKW po zwycięstwie wyborczym Platformy Obywatelskiej. Czy wywożono je nocą, czy w godzinach pracy, nie ma większego znaczenia. Najważniejsze bowiem jest to, że nie bardzo wiadomo, co wywieziono i czy dokumenty znajdują się rzeczywiście w warunkach gwarantujących tajność. Ta kwestia jest między innymi przedmiotem doniesienia do prokuratury, jakie złożył pełniący jeszcze niedawno ...