POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 31 (3221) z dnia 2019-07-31; s. 13

Ludzie i wydarzenia / Świat

Tajne przez poufne

Zwykle pogłoski o śmierci przywódcy żyją krótko: albo zostają potwierdzone, albo energicznie zdementowane. Ale nie w Turkmenistanie, jednym z najbardziej zamkniętych i ceniących sekrety państw świata, który w dodatku zamyka w tym roku listę Reporterów bez Granic jako najgorszy kraj dla dziennikarzy. Informację o śmierci 62-letniego prezydenta Gurbanguly Berdimuhamedowa, na skutek niewydolności nerek, podała rozgłośnia Mówi Moskwa. Powołała się na eksperta od Azji Środkowej, który powołał się na swoje sprawdzone źródło w Aszchabadzie. Wiadomość szybko zaczęła żyć swoim życiem, podana w głównym kanale rosyjskiej NTV.

I co? I nic. Turkmeńska telewizja odgrzewała stare materiały o wakacjach prezydenta, które poświęci na napisanie kolejnej książki; ma już w dorobku kilka, m.in. o zielarstwie i piciu herbaty. Trwała w najlepsze, niczym niezakłócana, Era Mocy i Szczęśliwości, ogłoszona swego czasu przez przywódcę. W miejscowej telewizji nie ma programów na żywo, wszystko leci ...