POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 3 (2588) z dnia 2007-01-20; s. 70-72

Historia

Andrzej Krawczyk

Tak, czyli nie

Przed 60 laty, 19 lutego 1947 r., odbyły się pierwsze po zakończeniu II wojny wybory w Polsce. Mimo wysiłków propagandowych i panującego terroru pokazały siłę oporu społecznego.

Przejęcie przez komunistów władzy w Polsce w latach 1944–1945 możliwe było jedynie dzięki militarnej obecności wojsk sowieckich, które wspomagały powstanie nowej administracji. Nowo utworzona państwowość polska szybko uzyskała przydomek Polski Lubelskiej od nazwy miasta, w którym od sierpnia 1944 r. urzędowały nowe władze centralne.

Bezpośrednio po przejściu frontu zmasowane represje wprowadziły atmosferę strachu. Ludzie po dramacie wojny i okupacji pragnęli normalności, odbudowy i pracy pozytywnej. To wszystko sprzyjało komunistom. Nowa władza nie miała jednak wystarczającego poparcia społecznego dla jakiejkolwiek poważnej legitymizacji. A takiej legitymizacji, zarówno z powodów wewnętrznych, jak i międzynarodowych, dramatycznie potrzebowała.

Ludzie nowej władzy zdawali sobie doskonale sprawę ze swojego wyizolowania społecznego. Fakt, że przygniatająca większość narodu polskiego była odległa od ich przekonań ideologicznych, a nawet im wroga, kompensowali swoim poczuciem misji. A niezrozumienie i odrzucenie społeczne racjonalizowali jako zacofanie bądź siłę antyrosyjskich stereotypów. Jeszcze na terenie ZSRR, podczas przygotowań ...