POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 24 (3013) z dnia 2015-06-10; s. 20-21

Polityka

Wojciech Szacki

Taka lepsza Platforma

Ekonomista Ryszard Petru wszedł w politykę. W pierwszych sondażach przekracza próg wyborczy, ale jego przyszłość zależy głównie od formy PO, a partia Ewy Kopacz byłaby główną ofiarą jego sukcesu.

Wielka luksusowa limuzyna i podpis „Petrubus rusza w Polskę” – to krążące w sieci zdjęcie ilustruje, kto wie, czy nie podstawowy problem Ryszarda Petru i jego powstającego ugrupowania: wyobcowanie. Petru, co było widać, słychać i czuć na kongresie założycielskim NowoczesnejPL w Warszawie, reprezentuje tych, którym się udało – w biznesie, samorządzie, nauce – i którzy zarazem mają dość rządów Platformy. Ile jest takich osób w Polsce? 2, a może 5 proc.?

Czy wściekłych yuppies jest wystarczająco wielu, by wprowadzić Nowoczesną do Sejmu? Czy sam Petru, kolekcjoner rad nadzorczych i niespełniony polityk z poprzedniej dekady, który jeszcze niedawno popierał Bronisława Komorowskiego, wypełni misję, której się podjął? Czy brylujący w mediach ekonomista z łatką „uczeń Balcerowicza” okaże się liderem, który porwie za sobą milion wyborców?

Petru, nie oszukujmy się, walczy przede wszystkim z Platformą. Każdy głos na Nowoczesną to jeden głos mniej na PO. To oczywista groźba dla premier Kopacz, która ...