POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 34 (2155) z dnia 1998-08-22; s. 46-47

Kultura

Kazimierz Kutz

Talenty w słupku

O wytypowanie najwybitniejszych aktorów XX wieku (wyniki ogłosiliśmy w poprzednim numerze) zwróciliśmy się nie tylko do ogółu czytelników, ale też do wybitnych polskich reżyserów. Dziś - wypowiedź Kazimierza Kutza. Prezentujemy ponadto opinie czytelników oraz listę nagrodzonych.

Kazimierz Kutz:

Zabawa w wybieranie najwybitniejszych aktorów XX wieku nie dość, że musi być subiektywna, to jeszcze i polonocentryczna. Nasza perspektywa jest ponadto ograniczona do obszaru Europy i Stanów Zjednoczonych. Ale nie ma na to rady. Trudno też układać talenty w dziesięciocyfrowy słupek - ograniczać się w ogóle do tak małej liczby - bo to nie ustalanie drużyny piłkarskiej albo listy płac. To trochę jak spowiedź bez rozgrzeszenia. Robię to z utrapieniem. Ale niech będzie.

  • Lista zagraniczna. W mojej czołówce prym wiodą nieżyjący. Na pierwszym miejscu stawiam nieśmiertelnie wielkiego Charliego Chaplina. To był oczywiście wielki autor i reżyser, ale przede wszystkim genialny aktor. Jest on do dnia dzisiejszego czymś osobnym i niepowtarzalnym. Drugie miejsce przyznałbym Jeanowi-Louis Barrault, który był równie wspaniały w teatrze i filmie. A dawka poezji w jego "Komediantach" do dziś we mnie kołacze. Bez niego byłbym duchowo uboższy. Mam też wielką słabość do Louis Jouveta. Widziałem go tylko raz w teatrze i w paru filmach, ale nie sposób go pominąć. Z plejady ...