POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 46 (2478) z dnia 2004-11-13; s. 20-21

Komentarze

Paweł Tarnowski

Tańce na parkiecie

Na giełdzie nareszcie hossa, która może potrwać

Polacy wreszcie zapominają o zimnym prysznicu, jaki wzięli na giełdzie dziesięć lat temu. Kiedy to po raz pierwszy załamały się kursy akcji. Kończąca się w tych dniach prywatyzacja banku PKO BP przyciągnęła tłumy. Znakomicie sprzedały się też akcje Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP). Wcześniej na giełdę weszło w tym roku ponad dwadzieścia mniejszych prywatnych spółek i niemal wszystkie w dniu debiutu przyniosły inwestorom zyski.

Na początku listopada Warszawski Indeks Giełdowy (WIG) pobił rekord wszech czasów, kapitalizacja naszej giełdy (łączna wartość notowanych firm) zbliża się już do wiedeńskiej, a spółki, które jeszcze niedawno uciekały zniechęcone z parkietu, teraz pchają się tu drzwiami i oknami. Skąd te korzystne zmiany? I czy dobra koniunktura potrwa dłużej?

Na pierwsze pytanie odpowiedź jest prostsza. Malejąca do niedawna inflacja znacznie ograniczyła zyski z lokat bankowych, inwestycji w obligacje i bezpieczne fundusze. To po pewnym czasie musiało skłonić osoby gotowe na większe ryzyko do zwró...