POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 28 (2713) z dnia 2009-07-11; s. 30-31

Kraj

Marcin Kołodziejczyk

Tango funeralne

Z punktu widzenia medycyny Stanisława Kustra (l. 84) umarła w połowie czerwca. Ale teraz znów żyje. Nie jest łatwo ten fakt zalegalizować.

W połowie czerwca 2009 r., w chłodni przedsiębiorstwa pogrzebowego Ades w Zwoleniu kilku doświadczonych asystentów pogrzebowych pochyla się w napiętej ciszy nad zwłokami Kustry. Chwilę wcześniej, przygotowując do użytku szufladę chłodniczą, zarejestrowali drganie czarnej folii spowijającej klientkę. W zawodzie asystenta czarna folia prześladuje często – jej szelest, wyczuwalne przez nią zwodnicze ciepło denata, ruchy świadczące o zwycięstwie życia; dyrektor Adam Galbarczyk z Adesu przestrzega, żeby nie brać sobie tego zbytnio do głowy. Nic nie jest takie, jak się wydaje. Każdy człowiek ma inną dynamikę studzenia pośmiertnego. Zdarzają się denaci, którzy po dłuższym czasie przebywania w szufladach zachowują podwyższoną temperaturę.

Jednak Stanisława Kustra ponawia ruchy na oczach świadków. Dyrektor Galbarczyk dzwoni po pogotowie ratunkowe. W ten sposób działająca w branży śmiertelnej firma Ades ze Zwolenia ratuje pierwsze życie w swej historii.

Żyje

Marian Kustra (l. 76) przed półwiekiem zapoznaje Stanisławę w Garwolinie i bierze za żonę. Ona jest miastowa – mocna, zaradna, ...

Tagi

smierćpomyłki