POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 8 (3047) z dnia 2016-02-17; s. 48-49

Rynek

Urszula Szyperska

Tanie niesłychanie?

PiS obiecało w kampanii tanie czynszówki, miałaby też powstać nowa wersja kas mieszkaniowych. Plany są ambitne, ale raczej odległe. W tym roku nie ma na nie pieniędzy.

Obietnica tanich mieszkań, mocno eksponowana w programie wyborczym PiS, nie wyszła na razie poza ogólnikowe deklaracje. – Narodowy program budowy mieszkań przedstawimy za kilka miesięcy – zapowiedział w styczniu minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Przy okazji ujawnił, że mogą znaleźć się w nim także takie rozwiązania, jak kasy mieszkaniowe i ulgi budowlano-remontowe, wracające po latach w nowej odsłonie.

Projektem sztandarowym jest budowa czynszówek, w których koszt metra kwadratowego nie przekroczy 3 tys. zł. Mówił o tym Jarosław Kaczyński, a prezesowi PiS się nie odmawia. Jest to możliwe, ale pod kilkoma warunkami.

Koszt budowy mieszkania o skromnym standardzie w ostatnim kwartale 2015 r. wynosił średnio 2,5 tys. zł za metr, a w województwach o dużym bezrobociu był o 100–200 zł niższy (według Sekocenbudu, który od lat analizuje koszty budownictwa w Polsce). Tyle trzeba wydać na samą budowę. Tymczasem w cenie mieszkania są także koszty działki, dokumentacji, marketingu i marża dewelopera szacowana przez NBP średnio na 18 proc. Jeśli radykalnie ograniczy się te wydatki, można rzeczywiście budować tanio. W praktyce owo ograniczenie oznacza, że ...

Załączniki

  • Ile budujemy

    Ile budujemy