POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 1 (3142) z dnia 2018-01-01; s. 98-99

Nauka

Andrzej Hołdys

Tarcza dla Ziemi

Im bardziej zaawansowana technicznie jest nasza cywilizacja, tym większe zagrożenie dla niej stanowi Słońce. Wcześniej czy później trzeba się będzie przed nim zabezpieczyć.

Zupełnie niedawno, w lipcu 2012 r., w stronę Ziemi zmierzała gigantyczna fala promieniowania i naładowanych cząstek wystrzelonych przez Słońce. Zdaniem Daniela Bakera, profesora fizyki z Uniwersytetu Colorado, „to była największa burza słoneczna w ostatnich 150 latach. Gdyby uderzyła w Ziemię, do dziś byśmy się nie pozbierali”. Na szczęście tamten cios chybił o włos; dostało się tylko niektórym satelitom. Gdyby erupcja na Słońcu nastąpiła tydzień wcześniej, znaleźlibyśmy się na linii ognia.

Jak oceniają badacze, potężne burze słoneczne uderzają w Ziemię co 100–200 lat. „Dawniej nie miało to większego znaczenia, ale od czasu, gdy staliśmy się zakładnikami technologii, taka lawina promieniowania i cząstek słonecznych byłaby dla nas wielkim nieszczęściem” – twierdzi Hagen Schulte in den Bäumen, fizyk z uniwersytetu w Sydney, główny autor pracy, w której globalne koszty takiej wielkiej burzy słonecznej oszacowano na ok. 2,5–3,5 bln dol. rocznie, którą to kwotę należy pomnożyć przez co najmniej pięć lat, ...