POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 51 (3090) z dnia 2016-12-14; s. 12

Ludzie i wydarzenia / Świat

Tatry wolne od kebabu

Słowacy nie chcą islamu u siebie.

Dwie trzecie słowackich parlamentarzystów, również z opozycji, przegłosowało właśnie rządowy projekt ustawy, zgodnie z którą oficjalny status religii może uzyskać tylko wyznanie, które liczy przynajmniej 50 tys. wiernych. Oficjalnie nowe prawo ma przeciwdziałać „wykpiwaniu wierzeń”, np. przez rejestrowanie Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, popularnego międzynarodowego ruchu parodiującego zorganizowane religie, ale przewodniczący parlamentu Andrej Danko nie pozostawił żadnych wątpliwości co do prawdziwych intencji posłów, oświadczając tuż po głosowaniu, że „islamizacja zaczyna się od kebabu”.

Chociaż w ponad 5-milionowej Słowacji zamieszkuje jedynie 2 tys. muzułmanów, to od roku są nieformalnym wrogiem publicznym numer jeden: podczas marcowej kampanii wyborczej premier Fico obiecywał, że nie wpuści do kraju uchodźców, w maju ogłaszał, że w jego kraju, „nie ma miejsca dla islamu”, a w zeszłym miesiącu sprawująca aktualnie unijną prezydencję Bratysława zaproponowała plan blokujący rozmieszczanie kwot uchodźców wewnątrz Wspólnoty. Jednak od stycznia prezydencję przejmuje Malta, która już zapowiedziała, że bę...