POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 21 (3211) z dnia 2019-05-22; s. 35-37

Na Wybory

Cezary Kowanda

Telefon z Unii

Tani roaming, łatwiejsze zakupy internetowe, oglądanie za granicą seriali kupionych w kraju – Parlament Europejski zrobił wiele dobrego dla nas jako konsumentów. Jednak czasem przegrywa z lobbystami.

Ostatnie dni kadencji były dla europosłów bardzo pracowite. Polaków interesowały zwłaszcza losy projektu dyrektywy, która miała zakazać stosowania podwójnych standardów, dyskryminujących klientów w nowych państwach członkowskich. Od dawna narzekamy, że nasze proszki do prania mniej się pienią i gorzej pachną niż niemieckie, w naszych przekąskach jest więcej oleju palmowego niż w tych sprzedawanych na Zachodzie, a nasze jogurty mają mniej owoców niż produkowane przez te same koncerny na bogatsze rynki.

Dyrektywę ostatecznie przyjęto, a PiS zdążył nawet odtrąbić w kampanii ogromny sukces i pochwalić się, że jego europosłowie głosowali za projektem. Niestety, zapomniał o kilku istotnych szczegółach. O wielkim zwycięstwie trudno mówić, a nowe przepisy prawdopodobnie niewiele zmienią w sytuacji polskich konsumentów. Chociaż bowiem oficjalnie Unia chce walczyć z różnicowaniem chipsów, batoników czy proszków do prania na lepsze i gorsze, to przecież duże korporacje, które od lat stosowały taką praktykę, łatwo się nie poddadzą. A kraje zachodnie ...