POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 1 (2737) z dnia 2010-01-02; s. 9

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Mariusz Janicki

Telewizja rozdrapana

Jarosław Kaczyński lubi ostatnio powtarzać, że Polska wraca do epoki przedrywinowej. Jeśli ma na myśli fakt, że wpływ na telewizję publiczną odzyskali Robert Kwiatkowski i Włodzimierz Czarzasty, to ma całkowitą rację. To najbardziej wyrazisty przykład. Tyle że stało się to za sprawą PiS i umowy tej partii z lewicą; tej umowy, co to jej nie ma, ale działa. Paradoks, iż w walce o IV RP trzeba jej czasami zaprzeczyć, został już przez wyborców PiS dawno zaakceptowany i tylko niektórzy prawicowi publicyści wydają się nieco zakłopotani tym, że wybór nowego prezesa TVP był wewnętrzną partyjną sprawą PiS. Ale i im chodzi bardziej o to, że szefem został „kojarzony z PiS” menedżer, a nie prawicowy „niezależny dziennikarz”.

Teraz już wszystko jasne: TVP1 dla PiS, TVP2 dla SLD, TVP Info – wpływy mieszane; rozdzielono nawet redakcje programów informacyjnych nowych anten, aby krytyka wobec rządów Platformy była odpowiednio zróżnicowana i dokładano jej po równo z lewa i prawa. Pytanie ...