POLITYKA

Wtorek, 23 kwietnia 2019

Polityka - nr 16 (3055) z dnia 2016-04-13; s. 17-19

Temat tygodnia

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Teoria i praktyka chaosu

Przez dekady polska polityka wydawała się w miarę racjonalna. Owszem, bywała cyniczna, nieudolna czy niekonsekwentna, ale miała kontakt z realiami. To się właśnie dramatycznie zmienia.

Jarosław Kaczyński prowadzi politykę osobistą, wolicjonalną, niepoddającą się obiektywnym kryteriom i ogólnie przyjętym regułom. Już w kampaniach zeszłego roku zarówno Andrzej Duda, jak i Beata Szydło wprost stwierdzali, że nie ma rzeczy niemożliwych, że tak mówią tylko źli, niekompetentni ludzie i żeby im nie wierzyć. Po nudnej, suchej władzy Platformy oto zjawia się siła, która mówi językiem demiurga: popatrzcie – nie było, a jest, nie dało się, a się robi. Wystarczy chcieć. Dla części społeczeństwa, mimo całej bałamutności tych stwierdzeń, brzmiało to jak objawienie.

Nastąpiła zasadnicza zmiana reguł gry, bez uprzedzenia graczy. Przełomem było słynne „500 zł na dziecko”. Nieprzypadkowo żadna inna siła polityczna nie wpadła na ten pomysł, ponieważ jest to koncepcja z innego porządku, zrywająca z niepisaną zasadą, że nie ma rozdawnictwa publicznych pieniędzy, bo na to mógł każdy wpaść. Ale nie wpadł, bo się nie odważył.

Triumf woli

To był właśnie ...