POLITYKA

Niedziela, 21 lipca 2019

Polityka - nr 22 (3212) z dnia 2019-05-29; s. 10-12

Po Wyborach

Rafał Kalukin

Terapia wstrząsowa

Nadzieje na przełom polityczny okazały się płonne. Radykalna polaryzacja, do której dążyła opozycja, przyniosła partii Kaczyńskiego triumf. Czy ten trend da się jeszcze odwrócić?

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory europejskie zdecydowanie. Teoretycznie były one dla prawicy najtrudniejsze, gdyż najmniej istotne dla jej elektoratu. Ale to nie miało tym razem znaczenia. Zdolności mobilizacyjne PiS po czterech latach sprawowania władzy okazały się niebywałe. Takiego poparcia nie miała jeszcze żadna partia w dziejach III RP.

PiS dostało teraz o 200 tys. głosów więcej niż w wyborach parlamentarnych 2015 r. Zbliżając się do poparcia sześciomilionowego. Gdyby to były wybory parlamentarne, dotychczasowy rekord Platformy Obywatelskiej z 2007 r. (6,7 mln głosów) z pewnością zostałby znacząco pobity. Ugrupowanie konsekwentnie niszczące podstawy demokratycznego ładu okazuje się największym jak do tej pory beneficjentem demokratycznych wyborów. Mobilizując zresztą nie tylko rekordową liczbę zwolenników, ale i wielką armię przeciwników. Na dwa główne bloki oddano łącznie blisko 84 proc. głosów. Tak radykalna polaryzacja również jest precedensem. Od niedzieli opozycja już nie może jednak mieć złudzeń. Może na polaryzacji zyskuje, spychając konkurencję na margines, ale na niej nie wygrywa.

<...