POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 29 (3219) z dnia 2019-07-17; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Teraz begpackerzy

Od lat byli backpackerzy, młodzi ludzie z plecakami przemierzający świat, głównie Azję, w poszukiwaniu przygody i nowych doświadczeń, często na rocznym urlopie od studiów. Backpackerzy, jawnie kontestujący przemysł turystyczny, unikający samolotów, podróżujący lokalnym transportem, poza utartymi szlakami, żyjący życiem lokalsów, obrośli w literaturę i stworzyli niepisany kodeks, co można po drodze (a czego nie). Teraz pojawiła się nowa ich odmiana, która ten kodeks podważa: begpackerzy, turyści – żebracy. Za punkt ambicji mają, aby podróżować bez własnych środków, żebrzą na ulicach, sprzedają pocztówki, oferują „przytulenia”, plądrują śmietniki przy marketach. Zrobił się z tego rodzaj rywalizacji w internecie: kto zmyślniej, dalej i taniej.

Zupełnie nie podoba się to gospodarzom, bo poza wszystkim turysta jest po to, aby przynosił dochód. Tajlandia zaczęła egzekwować na granicy obowiązek posiadania 20 tys. bathów (ok. 2,5 tys. zł) na osobę i bilet powrotny. Indonezja też egzekwuje bilet, a na Bali, wyspie opanowanej przez begpackeró...