POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 15 (2396) z dnia 2003-04-12; s. 74-77

Historia / Pamiętnik z Getta

Andrzej Garlicki

Teraz Bestia wkracza do miasta

Nic poza tym, co wyłowić można w tekście, nie wiemy o autorze. Nie wiemy nawet, czy Stefan Ernest to prawdziwe imię i nazwisko lub może nazwisko i imię czy też pseudonim wybrany ze zrozumiałych względów bezpieczeństwa. Nie wiemy też, i pewnie już nigdy nie dowiemy się, w jaki sposób rękopis znalazł się w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego, gdzie przeleżał przez nikogo nie niepokojony prawie pół wieku. Dopiero w 1988 r. w wydanym przez PWN opracowaniu Michała Grynberga („Pamiętniki z getta warszawskiego. Fragmenty i raporty”) częściowo go wykorzystano, co jednak przeszło bez większego echa. W jakimś sensie to zrozumiałe, bo właśnie zaczynała się w Polsce zmiana ustroju i odległe sprawy warszawskiego getta mało kogo mogły zainteresować. Również przed dziesięciu laty, gdy czczono 50 rocznicę powstania w warszawskim getcie, relacja Stefana Ernesta nie była wspominana.

Dopiero teraz, w 60. rocznicę powstania w getcie, ukazuje się w Czytelniku tekst opracowany naukowo w ŻIH przez Martę Młodkowską. ...