POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 11 (2645) z dnia 2008-03-15; s. 50-53

Świat

Jagienka Wilczak

Teraz Bośnia?

Na niepodległość Kosowa najszybciej zareagowała mała Republika Serbska, część Bośni i Hercegowiny. Parlament w Banja Luce zapowiedział możliwość secesji.

Kosowski precedens jest dla bośniackich Serbów wymarzonym upominkiem. Natychmiast po ogłoszeniu niepodległości Kosowa Serbowie w Banja Luce wyszli na ulice. Chcą odłączenia od BiH i ponownego związania z Serbią: skoro świat poparł dążenia Albańczyków, to dlaczego oni mają się szamotać w narzuconym związku? Serbowie w BiH nigdy nie czuli się komfortowo, wymagano tu od nich podporządkowania się decyzjom Sarajewa, a raczej międzynarodowych protektorów. Wreszcie nadarza się okazja, żeby z tym skończyć.

Bośnia i Hercegowina to luźny związek dwóch organizmów: chorwacko-muzułmańskiej federacji Bośni i Hercegowiny oraz Republiki Serbskiej (nie mylić z Serbią). Na terenie obydwu tych części leży cieszący się szeroką autonomią Dystrykt Brczko. Skomplikowana struktura państwa nie sprzyja zacieraniu różnic, raczej mnoży konflikty. Łatwo naruszyć kruchą równowagę między trzema zamieszkującymi tu społecznościami (Serbów, Chorwatów i Bośniaków). Bośnia wciąż nie zrosła się w spójne państwo, wewnętrzne granice między serbską i muzuł...

Załączniki

  • [Mapa]

    [Mapa] - JR