POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 11 (2850) z dnia 2012-03-14; s. 24-26

Polityka

Adam Grzeszak

Teraz gaz

Na nową prezes PGNiG Grażynę Piotrowską-Oliwę czekają trzy zadania: dogadać się z prezesem Urzędu Regulacji Energetyki, skłonić Gazprom do obniżki cen, szybko znaleźć złoża i uruchomić wydobycie gazu łupkowego. Czy to wykonalne? Gdzie diabeł nie może...

Gdy czuje napięcie i chce się trochę rozładować, Grażyna Piotrowska-Oliwa siada do fortepianu. Lubi grać pięciogłosowe fugi Jana Sebastiana Bacha, tak jak uczyła ją prof. Maria Kubień-Uszokowa na Akademii Muzycznej w Katowicach. Zdobyty w 1993 r. dyplom w klasie fortepianu jest jednym z wielu dokumentów świadczących o wszechstronnych talentach szefowej koncernu gazowego. Potwierdzają to także dyplomy Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, elitarnych studiów Executive MBA na francuskim INSEAD (Institut Européen d’Administration des Affaires), nie licząc licznych kursów i szkoleń w kraju i za granicą.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy zapewne nieraz siadała do fortepianu.

Kiedy w 2009 r. rozstała się z Grupą Telekomunikacji Polskiej (TP) – po ośmiu latach pracy, w tym dwóch jako prezes Centertela, operatora sieci komórkowej Orange – wydawało się, że nie będzie długo czekać na jakieś ważne stanowisko. France Telecom, właściciel Grupy TP, kusił ją podobno atrakcyjnymi posadami za granicą. Prasa spekulowała, że chodzi o prezesurę sieci ...

Zobacz także

Teraz gaz