POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 22 (3061) z dnia 2016-05-24; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Teraz żółta febra

Skromny komar Aedes aegypti ma bardzo obciążoną kartotekę. W zeszłym roku wywołał epidemię ziki, niebezpiecznej dla kobiet w ciąży, a choroba szybko przeniosła się poza Amerykę Południową. A teraz w Angoli rozsiał epidemię żółtej febry, gdzie oficjalnie zgłoszono 2,3 tys. przypadków i 300 śmiertelnych ofiar, ale według ekspertów dane te mogą być nawet dziesięciokrotnie zaniżone. Choroba zdołała już przenieść się do Kenii, Demokratycznej Republiki Konga, Zambii i Namibii. Żółta febra, w przeciwieństwie do malarii, jest dziś łatwa do opanowania. Wystarczy się raz zaszczepić. WHO i UNICEF prowadzą w Afryce zakrojoną na szeroką skalę akcję szczepień, do 2020 r. ma objąć cały kontynent, ale akurat Angola nie była na liście 12 najbardziej zagrożonych krajów. Pilnie wysłano tam 9 mln szczepionek, ale sama stolica Luanda ma 6 mln mieszkańców, szybko też powstał czarny rynek zaświadczeń o zaszczepieniu.

W Angoli pracuje 100 tys. chińskich robotników, kilkunastu musiało przywlec angolską żółtą febrę do ojczyzny, gdzie zanotowano już 11 ...