POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 44 (2217) z dnia 1999-10-30; s. 30-31

Kraj

Ryszarda Socha

Tercet egzotyczny

Dwóm ugrupowaniom politycznym przeważnie trudno dojść ze sobą do ładu, a co dopiero trzem. Tymczasem województwem warmińsko-mazurskim po ostatnich wyborach samorządowych nie da się rządzić inaczej aniżeli w tercecie. Kiedy więc w połowie października na szczeblu centralnym partie koalicyjne potwierdzały dotychczasowy sojusz, w Olsztynie, w sejmiku wojewódzkim, Unia Wolności zmieniała partnera.

Najwięcej radnych - 17 do 45-osobowego sejmiku warmińsko-mazurskiego - wprowadził Sojusz Lewicy Demokratycznej, który na tych terenach zawsze zwyciężał. Tym razem tuż za nim uplasowała się Akcja Wyborcza Solidarność z szesnastoma radnymi. I ona to wygrała powyborcze starania o względy koalicjantów - Unii Wolności oraz Przymierza Społecznego, w którym dominujący głos ma Polskie Stronnictwo Ludowe. Już to trójporozumienie, ze względu na udział AWS i PSL, uchodziło w skali kraju za osobliwość wśród koalicji powstałych w sejmikach wojewódzkich.

Mimo że upłynął rok, sejmik warmińsko-mazurski w swoich poczynaniach w zasadzie poza gry o fotele nie wyszedł. Ponieważ mariaż wyborczych zwycięzców nie mieścił się nawet w najbardziej wybujałych fantazjach, najwięcej foteli zdobyli ci, których wyborcy poparli nader umiarkowanie - UW i PSL, mający po sześciu radnych. UW w pięcioosobowym zarządzie województwa dostała do obsadzenia funkcję jednego z wicemarszałków oraz członka zarządu. To samo oraz stanowisko przewodniczącego dla Andrzeja Ś...