POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 28 (2358) z dnia 2002-07-13; s. 58-60

Gospodarka

Mariusz Janicki

Teren skażony

Ministerstwo Środowiska: personalne konflikty, polityczne interesy, unijne pieniądze

Ochrona środowiska przez długi czas nie miała politycznego znaczenia, więc Ministerstwo Środowiska wpadało często w przypadkowe ręce, zwykle polityków mniejszych koalicyjnych partii. Od kilku lat jednak przez ten resort przepływają coraz większe pieniądze z Unii Europejskiej; wkrótce to mogą być miliardy. Tymczasem w urzędzie, jakby nigdy nic, trwają podjazdowe wojenki – ostatnio między grupą z PSL a słabnącymi działaczami SLD. Komisja Europejska zaczyna mieć tego dosyć.

Resortem środowiska rządzi Stanisław Żelichowski, zasłużony działacz PSL, w Stronnictwie od 32 lat. Dostał tę funkcję niejako z rozbiegu; za poprzedniej koalicji SLD–PSL zajmował ten sam ministerialny fotel. Zapowiadał wówczas, że Polska szybko stanie się – cokolwiek by to miało znaczyć – „zielonym tygrysem Europy”. Uchodzi za człowieka jowialnego i niekonfliktowego, ale zarazem unikającego podejmowania decyzji, zdającego się chętnie na innych.

Ministerstwo Środowiska nazywano pobłażliwie resortem świeżego powietrza. Środowisko kojarzyło się ogólnie z rzekami, jeziorami, lasami i sadzonkami w miejsce wyciętych starodrzewów. Leśnik zatem, a zarazem myśliwy, jakim jest Żelichowski, wydawał się idealnym kandydatem na ministra – i wtedy, i teraz.

Ekologiczny biznes

Teraz ministerstwo Żelichowskiego dostaje z Brukseli ok. 180 mln euro rocznie, a wkrótce będzie to trzy-cztery razy więcej. Szacuje się, że już po wstąpieniu do Unii, w latach 2004–2006, możemy spodziewać się ok. 4 mld euro na inwestycje ekologiczne. Ochrona środowiska to dzisiaj wielki biznes, ogromne kontrakty i oczko w głowie Unii Europejskiej. Nowoczesne technologie oczyszczania, utylizacji ...

ISPA

ISPA, czyli Instrument Przedakcesyjnej Polityki Strukturalnej to program, który powstał w 1999 r. i ma służyć osiąganiu przez Polskę standardów Unii w dziedzinie ochrony środowiska. Do tej pory fundusz ISPA dofinansował polskie inwestycje kwotą 572 mln euro. Na lata 2000 i 2001 Komisja Europejska zaoferowała polskiej stronie środki w wysokości 352 mln euro. Są to środki zagwarantowane, ale jeszcze niewydane, ponieważ na 21 projektów zatwierdzonych przez Komitet Zarządzający ISPA w Brukseli pierwsze dziesięć, jeszcze z 2000 r., czeka na przygotowanie dokumentacji przetargowej. Dopiero potem ruszą wnioski z 2001 r. (jest ich 11, na kwotę 315 mln). Na decyzję Komitetu Zarządzającego ISPA oczekują projekty zgłoszone przez kolejne osiem miast, po ich rozpatrzeniu Bruksela określi limit przyznanych na nie środków.