POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 13 (2901) z dnia 2013-03-27; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (A.Grz.)

Toaleta z modrzewiowym dachem

Program budowy autostrad przeżywa kryzys – wiele odcinków jest rozgrzebanych, na części nie ma wykonawców, bo zbankrutowali lub zeszli z budowy. Komisja Europejska wstrzymała 3,5 mld zł dotacji i wciąż nie wiadomo, kiedy je odblokuje. Między Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad a wykonawcami trwa spór, kto za to wszystko odpowiada. Wciąż też powraca pytanie, ile kosztuje budowa polskich autostrad i dlaczego tak drogo.

Ciekawe informacje na ten temat przekazał w ostatnich dniach posłom z sejmowej komisji infrastruktury dyr. Krzysztof Suszek z firmy Inżynieria Polska. Spółka ta była wykonawcą obiektów zaplecza autostradowego (stacje i punkty poboru opłat, miejsca obsługi podróżnych) na autostradzie A1 między Toruniem a węzłem Sójki. Miała za zadanie wybudować budynki administracyjne, toalety, wiaty itp. ściśle według projektów dostarczonych przez GDDKiA. Zadanie zostało wykonane, choć wykonawcy nie mogli nadziwić się rozrzutności projektantów i przyzwoleniu na to ze strony państwowego inwestora. Wymagano zastosowania skomplikowanych i drogich rozwiązań, w niektórych wypadkach tak precyzyjnie, ż...