POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 19 (2503) z dnia 2005-05-14; s. 4-12

Raport

Krystyna Lubelska

Transatlantyk

Kto dziś rządzi telewizją publiczną? W roku podwójnych wyborów to dla polityków kluczowe pytanie. Codzienna przychylność telewizji jest dla nich więcej warta niż najdroższa kampania wyborcza. A zatem kto nią rządzi? Generalnie: prawica? Prezes Dworak czy wiceprezes Gaweł? Niezniszczalne związki zawodowe? Widzowie – za pomocą pilotów? A może wszyscy razem, czyli nikt?

Krystyna Lubelska

Przed kilkoma dniami Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyjęła dokument o strategii państwa w dziedzinie mediów elektronicznych na lata 2005–2020. Ma on być także podstawą dla nowej ustawy o radiofonii i telewizji. Wynika z niego, że telewizja publiczna nadal będzie finansowana z abonamentu oraz reklam (a także z dotacji budżetowych). Kiedy jednak wreszcie uda się usprawnić ściąganie abonamentu, przewiduje się niższy niż w przypadku nadawców komercyjnych udział reklam w programie (teraz wszystkich obowiązuje 12 minut w ciągu godziny), zakaz nadawania reklam w pewnych porach lub dniach, ograniczenie trwania bloku reklamowego, a także zakaz sztucznego dzielenia pozycji programowych. To jednak są założenia. Na razie ta wielka instytucja płynie starym kursem.

Zmiana na telewizyjnym mostku kapitańskim dokonała się rok temu – rada nadzorcza skwitowała dwa tygodnie temu działania zarządu pod przewodnictwem Jana Dworaka. Co się zmieniło? Według oceny Jakuba Benke, dyrektora domu mediowego Starcom, TVP pracuje na „wyciśnięcie wyników oglądalności”, aby zapewnić jak największy dopływ reklam. Jednak rewolucyjne zmiany na razie nie ...