POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 13 (2548) z dnia 2006-04-01; s. 4-11

Raport / Rok bez Jana Pawła

Joanna Podgórska

Trochę pokolenie, trochę JP2

Związane szaliki Cracovii i Wisły pod papieskim oknem na Franciszkańskiej w Krakowie jako symbol pojednania. Niecały rok później kibic Wisły zabity po meczu przez kibica Cracovii. Wielkie narodowe pojednanie. A zaraz potem bezpardonowa młócka. Proklamowanie pokolenia JP2. A dziś socjologiczna debata, czy coś takiego w ogóle istnieje. Czy tamten kwiecień pozostawił w młodych coś trwałego?

Co zostało? Kupa zniczy – odpowiada brutalnie Michał z III klasy Liceum Ogólnokształcącego im. Czackiego w Warszawie.

Jego rówieśnicy z klasy maturalnej Liceum Ogólnokształcącego w Łochowie częściej mówią o trwałym poczuciu wspólnoty, nawróceniu. Część z nich twierdzi jednak, że przemiana w ludziach była krótkotrwała, a agresja i nienawiść szybko wróciły na swoje miejsce.

Tegorocznym maturzystom z warszawskiego renomowanego LO im. Tadeusza Czackiego i liceum w Łochowie zadaliśmy w ankiecie pytania: Czy pokolenie JP2 to prawdziwe zjawisko społeczne, czy twór medialny, oraz czy oni sami identyfikują się z tym pokoleniem.

W Czackim pokolenie JP2 za prawdziwe zjawisko społeczne uznało tylko pięcioro z 25 ankietowanych. 6 osób odpowiedziało, że to zjawisko istnieje, ale rozdęte, stymulowane i przekoloryzowane przez media, lub że jest tylko umiejscowieniem ich pokolenia w czasie. 14 zdecydowanie uznało, że to sztuczna kreacja mająca kojarzyć się ze skrótami typu MP3 czy GTA. Podobnie wyglądała ...

Rok temu, 2 kwietnia 2005 r., umarł Jan Paweł II. Pisaliśmy wówczas w specjalnym wydaniu naszego tygodnika: „Trudno o precedens, by towarzyszenie w agonii i śmierci, a potem tygodniowe czuwanie przy trumnie stało się sprawą milionów ludzi. By aż tylu poczuwało się do hołdu, niezależnie od wyznawanej wiary, wieku, narodowej i społecznej przynależności”. Potem był czas wielu podsumowań. Czy po roku wytrzymały próbę czasu? Odpowiedzi szukamy w dwóch artykułach składających się na nasz specjalny raport.