POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 31 (2716) z dnia 2009-08-01; s. 15-17

Kraj

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Trójkątny ring

Tusk, Kaczyńscy, Olechowski z Piskorskim w tle. W tej konfiguracji zaczyna się rozgrywka, która zdominuje nowy sezon.

Rzekomy rozbrat Platformy z inteligentami, niskie notowania rządu, niedający się w pełni oszacować kryzys sprawiają, że prawica i jej komentatorzy zaczynają wieszczyć powolne schodzenie partii Tuska, a już na pewno jej lidera. Mimo że sondaże, co prawda wahające się ostatnio, dają PO wciąż bezpieczną, wyższą niż w wyborach 2007 r., przewagę nad PiS, nie brak proroctw, że kończy się ostatecznie czas migania się premiera, że już zaczyna płacić on cenę za swoje kunktatorstwo. A ma być coraz gorzej i trudniej.

Narożnik Tuska

Nawet w samej Platformie widać pewien niepokój. Zaczyna się bowiem marudzenie: media znudzone stagnacją na scenie politycznej tradycyjnie żądają wielkich reform, sławetnych „niepopularnych decyzji” czy też aktywności na polu ideologicznym, czyli wyrazistości w kontrowersyjnych kwestiach społecznych. Nie wiadomo też, czy kłótnia wokół telewizji publicznej nie zrodzi w środowiskach inteligenckich jakichś silniejszych urazów wobec PO, choć jak na razie to głównie grupka producentów telewizyjnych i kilku reżyserów przekonuje, że w obronie abonamentu zaczną się uliczne zamieszki.

Działacze Platformy ...