POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 6 (2894) z dnia 2013-02-06; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Świat

Trujące, bo polskie?

Słowacja poskarżyła się Brukseli na brudne i trujące jedzenie z Polski – i nic dziwnego, bo tamtejsze media od miesięcy nie piszą niemal o niczym innym. Najnowszą falę krytyki wywołało ostrzeżenie polskiego producenta słodyczy, że część jego produktów może być skażona trutką na szczury. Wyroby trafiły też do Niemiec oraz Czech i również w tych krajach – zgodnie z zaleceniem producenta – zostały pospiesznie wycofane ze sklepów. Trwa śledztwo, które ma ustalić, czy do skażenia rzeczywiście doszło i kto za nie odpowiada. Ale na Słowacji nikt nie czeka na wyniki śledztwa, media cały czas podają kolejne informacje o tym, że słodycze były trujące, a szef miejscowego sanepidu jeździ po kraju i osobiście sprawdza, czy w wiejskich sklepikach nie ma polskich słodyczy. Temat wyraźnie pasuje do słowackich wyobrażeń o Polsce, bo w przypadku kolejnych publikacji nikt już nawet nie sili się na sprawdzanie faktów, tylko powiela niesprawdzone informacje.

Skąd ...