POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 31 (2565) z dnia 2006-08-05; s. 32-33

Kraj / Nowy prezes, stary konflikt

Agnieszka Rybak

Trybunał Ordona

W najbliższych dniach prezydent Kaczyński powoła nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, zostanie nim najpewniej sędzia Jerzy Stępień, który będzie miał równie trudną sytuację jak dotychczasowy prezes Marek Safjan. Trybunał czekają wyzwania – zaskarżone ustawy o powołaniu CBA, rozwiązaniu WSI, służbie cywilnej i lustracji.

Trybunał to dzisiaj chyba ostatnia instytucja niezależna od PiS, która ma możliwość przeciwstawienia się koncepcjom tej partii. Jest – chce tego czy nie – na pierwszej linii frontu. W tym sensie 15 sędziów TK ma o wiele większą siłę niż 200 posłów opozycji. Ale i tu nastąpi zmiana: na jesieni dokona się wymiana sześciu członków Trybunału, a nowi będą już z obecnego politycznego nadania.

Strażnik świata Witch

Przedstawieni Lechowi Kaczyńskiemu kandydaci (wyłaniają ich sami sędziowie TK) zostali tak „sparowani”, że wybór nie powinien prezydentowi sprawić trudności. Na pytanie: Jerzy Stępień czy Marek Mazurkiewicz odpowiedź brzmi: Stępień (dostał zresztą więcej wskazań od kolegów z Trybunału niż Mazurkiewicz). Były sędzia na Kielecczyźnie, później radca prawny. Działał w opozycji, internowany w stanie wojennym. Do 1993 r. był senatorem Porozumienia Centrum, a więc „rodziny Kaczyńskich”, później współtwórcą reformy administracyjnej przeprowadzonej przez AWS w 1999 r. Pracował w komisjach przygotowujących ...