POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 20 (2705) z dnia 2009-05-16; s. 32-35

Rozmowy na XX-lecie

Janina Paradowska

Trzeba było przyspieszyć

Ludwik Dorn, były marszałek Sejmu, o problemach z początkiem III RP, o braciach Kaczyńskich, Lechu Wałęsie, porażce IV RP i o tym, gdzie są granice politycznego radykalizmu

Janina Paradowska: – Gdy prosiłam o rozmowę na XX-lecie, zapytał pan natychmiast: a z jaką datą jest ona związana?

Ludwik Dorn: – Polski problem polega na tym, że nie ma daty, co do której istnieje zgoda i związane z nią mocne przeświadczenie, że oto zaczęła się niepodległość. A w historii tak już jest, że jednostki i społeczeństwa potrzebują wyrazistego początku. Dla jednych początkiem jest Okrągły Stół i zakończenie obrad, dla innych 4 czerwca, dla jeszcze innych powołanie rządu Mazowieckiego, a przecież mogą być jeszcze wybory prezydenckie czy pierwsze wolne parlamentarne. W dodatku mamy konkurencję w postaci zburzenia muru berlińskiego. Właściwie należałoby przyjąć, że początkiem niepodległości jest podpisanie porozumień gdańskich w 1980 r., gdyż to wydarzenie było prawdziwym przełomem, wydarzeniem założycielskim. Taka konstrukcja, istotna symbolicznie, byłaby jednak absurdalna. Początek jest więc rozciągnięty w czasie i nie ma powszechnej zgody na to, od kiedy zaczęła się niepodległość.

...