POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 27 (2914) z dnia 2013-07-03; s. 37-40

Rynek / Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Trzeba rzucić kości

Ekonomista prof. Robert H. Wade o pułapkach neoliberalizmu i ryzykownych dalekosiężnych inwestycjach, które opłacać może tylko państwo

Jacek Żakowski: – Czy można rządzić rynkiem?
Robert H. Wade: – Wszystkie rządy to robią.

Jak?
Organizują giełdy, regulują treść umów, określają, kto może oferować jakiś rodzaj usług, co można kupować i sprzedawać, różnicują podatki. Zachęcają do inwestowania w wybrane branże, tworząc warunki, w których mogą być bardziej rentowne niż inne, sprzyjają innowacjom, sponsorują badania naukowe w konkretnych dziedzinach, żeby przestawić gospodarkę z dziedzin niskomarżowych – jak masowa odzież, meble, górnictwo czy rolnictwo – na nowoczesne branże, takie jak informatyka, biotechnologia, nanotechnologia, gdzie wartość dodana, marże, płace są duże.

W Polsce przeważa opinia, że kiedy rząd ingeruje w rynek, marnuje pieniądze podatników.
Tak twierdzi ekonomiczna religia, dla której rynek jest bogiem. Rynek zawsze był jądrem kapitalizmu. Ale dopiero przemiana ekonomii z wiedzy w parareligię sprawiła, że przypisano mu nieomylność, wszechwiedzę, wszechmoc i wszechobecność. Częścią tej wiary jest sprzeczny z faktami pogląd, że rządy nie powinny ingerować w&...

Robert H. Wade jest profesorem ekonomii politycznej w London School of Economics. Uchodzi za najwybitniejszego, obok Daniego Rodrika z Harvardu, znawcę polityki rozwojowej i przemysłowej. Jego książka „Governing the Market” została uznana za książkę 2008 r. przez Amerykańskie Towarzystwo Nauk Politycznych (APSA). W Polsce przebywał na zaproszenie Kancelarii Prezydenta i Instytutu Studiów Zaawansowanych „Krytyki Politycznej”.