POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 4 (2539) z dnia 2006-01-28; s. 64-65

Kultura / Paszport Polityki

Zdzisław Pietrasik

Trzeba zapieprzać, po prostu

Rozmowa z laureatem Paszportu „Polityki”, reżyserem Przemysławem Wojcieszkiem

Zdzisław Pietrasik: – Młodzi twórcy nieustannie lamentują, że nie da się w Polsce zrobić filmu, a pan twierdzi, że kłamią.

Przemysław Wojcieszek: – Bo to jest kłamstwo... Kinematografia to w miarę prosta branża, jest parę dość prostych reguł, które wystarczy poznać, by zrobić film.

Może więc udzieli pan porady młodym ludziom, którzy dziś marzą o zawodzie reżysera.

Po pierwsze, trzeba oglądać dużo filmów, po drugie, niech zaczną pisać sobie dobre scenariusze, po trzecie, niech próbują je realizować. I jeszcze dodatkowa rada – trzeba zapieprzać, po prostu. Ja wstaję o 6 rano, na palcach jednej ręki mogę policzyć dni, kiedy wstałem o 7, a o 7.45 to chyba w ogóle jeszcze się nie zdarzyło.

Jakieś studia pan ukończył?

Nic nie ukończyłem, mnie wyrzucali ze wszystkich studiów. Chcąc uniknąć wojska, studiowałem różne rzeczy, od polonistyki do hotelarstwa...

Do szkoły filmowej pan nie startował?

Startowałem dwa razy, ale mnie odrzucono. Chcieli, ż...

Przemysław Wojcieszek

Ur. w 1974 r. we Wrocławiu. Zaczynał różne studia, ale żadnych nie ukończył. Karierę filmową zaczął od pisania scenariuszy (debiutował „Poniedziałkiem”, który zrealizował Witold Adamek). Nakręcił cztery autorskie filmy: „Zabij ich wszystkich”, „Głośniej od bomb”, „W dół kolorowym wzgórzem” i „Doskonałe popołudnie”. Od niedawna pracuje w teatrze: wystawił „Made in Poland” w Legnicy oraz „Cokolwiek się zdarzy, kocham cię” w warszawskich Rozmaitościach.