POLITYKA

Poniedziałek, 21 stycznia 2019

Polityka - nr 25 (3165) z dnia 2018-06-20; s. 19-21

Polityka

Mariusz Janicki

Trzecia bezsiła

W Polsce wciąż ma szanse tzw. trzecia siła polityczna. Ale tylko wtedy, jeśli przestanie udawać, że nie wie, o co naprawdę chodzi w sporze PiS z Platformą.

Od co najmniej trzech lat, jeśli nie od dekady, pojawiają się tęsknoty za „trzecią siłą” w polskiej polityce. Mówi się o jałowym „sporze dwóch plemion”, o wewnętrznym, ambicjonalnym konflikcie dawnych solidarnościowych kolegów, walczących o prestiż i wpływy. Wreszcie – o szkodliwym duopolu, fałszywej dwupartyjności, która odstręcza od polityki wielkie rzesze Polaków. Spór Platformy i PiS ma już śmiertelnie nudzić wyborców, stał się podobno przekleństwem polskiej polityki, blokuje dostęp nowych ludzi i wizji do publicznego życia.

Postuluje się zatem konieczność wyrwania się z tego „klinczu”, zajęcia się „prawdziwymi problemami kraju”. PiS jest zły, ale Platforma nie lepsza, do wymiany jest zatem cała klasa polityczna jako zużyta mentalnie i biologicznie. Powinna pojawić się nowa ożywcza formacja, która odczaruje polską politykę, przekreśli niszczącą państwo zimną wojnę, przeniesie debatę w inny wymiar. Taka trzecia, a może i czwarta siła, ponieważ i na prawicy widać coraz większą liczbę sceptyków, niezadowolonych z poczynań ...