POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 44 (2217) z dnia 1999-10-30; s. 17

Wydarzenia

Paweł Tarnowski

Trzecie skrzydło

Przygotowania do prywatyzacji LOT trwały 8 lat. To był denerwujący pokaz ślamazarności i niekompetencji, za którą firma i Skarb Państwa zapłaciły wysoką cenę. Wreszcie szwajcarskie linie Swissair dostały wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu 10 proc. akcji LOT i przyjęcie roli inwestora strategicznego.

Wybór SAir Group, właściciela Swissair, na inwestora strategicznego był - do pewnego stopnia - zaskoczeniem. W orbitę swoich wpływów chciały wciągnąć LOT także Lufthansa oraz British Airways, a w Europie nie widać lepiej zorganizowanych i silniejszych. Wydawało się, że szczególnie brytyjski przewoźnik ma duże szanse. Jeszcze na początku ubiegłego roku LOT podpisał z nim porozumienie o koordynacji rozkładów lotów i planach wspólnej obsługi kilku tras. BA miał kupić mniejszościowy pakiet akcji LOT, a w zamian wprowadzić nas do jednego z największych sojuszy lotniczych - One World, którego członkowie w ciągu roku przewożą blisko 180 mln pasażerów. Podobną ofertę i uczestnictwo w równie potężnym sojuszu - Star Alliance - proponowała Lufthansa. Konkurs wygrał ten trzeci, teoretycznie najsłabszy, czyli Swissair będący liderem znacznie mniejszego aliansu - Qualiflyer. W zarządzie LOT nie ma jednak wątpliwości, że minister skarbu podjął słuszną decyzję.

- Niemcy i Anglicy - mówi wiceprezes ...