POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 45 (3135) z dnia 2017-11-08; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Trzęsienie u Saudów

Następca saudyjskiego króla pod pretekstem walki z korupcją wypowiedział wojnę książętom i biznesmenom.

Oficjalnie pod zarzutem korupcji zatrzymano 11 książąt – w tym najbogatszego Saudyjczyka księcia Al-Walida (majątek 17 mld dol.), czterech aktualnych ministrów oraz kilkunastu byłych (w tym finansów), a także grupę czołowych biznesmenów z branży budowlanej z bratem Osamy bin Ladena Bakrem. Ponadto: dymisja dowódców Gwardii Narodowej i Marynarki; zamknięta przestrzeń powietrzna; tajemnicza śmierć księcia bin Mukrina w katastrofie śmigłowca przy granicy z Jemenem. Takiej elektryzującej serii wydarzeń jeszcze w Arabii Saudyjskiej nie było; tu sprawy załatwiało się po cichu.

W zgodnej opinii za zatrzymaniami i czystkami stoi 32-letni następca tronu Mohammed bin Salman, który zza pleców schorowanego 81-letniego ojca nadaje ton sprawom państwowym – i właśnie pokonał ostatnie personalne przeszkody dzielące go od praktycznej władzy. To on wciągnął kraj w konflikt w Jemenie w 2015 r., wciąż daleki od rozstrzygnięcia – kilka dni temu przechwycono jemeńską rakietę lecącą na Rijad. On też stał za zerwaniem stosunków z Katarem. Ale ...