POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 1 (2331) z dnia 2002-01-05; s. 22-24

Kraj

Adam Grzeszak

Trzęsienie w posadach

Nadeszła nowa władza, starzy prezesi wychodzą

Polskie przedsiębiorstwa są atrakcyjnym łupem politycznym. Dlatego po każdych wyborach gospodarka przeżywa okres wielkich porządków kadrowych. Żelazna miotła nowej władzy wymiata prezesów, dyrektorów, członków zarządów i rad nadzorczych związanych z poprzednią ekipą, a na ich miejsca wprowadza własnych ludzi. Właśnie trwa kolejna taka operacja. Wraz z kurczeniem się udziału państwa w gospodarce walka polityków o kontrolę nad przedsiębiorstwami staje się coraz bardziej zażarta.

W ostatnich tygodniach rozwiązał się worek z dymisjami. Posady stracili szefowie: Telekomunikacji Polskiej (TP SA), KGHM Polska Miedź, Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), Ruchu, Poczty Polskiej, Totalizatora Sportowego, Zelmera, Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN). Lista zdymisjonowanych członków zarządów, rad nadzorczych, szefów spółek zależnych itd. jest o wiele dłuższa. Choć udział państwa w gospodarce systematycznie się kurczy, to jest on wciąż znaczący. Niesprywatyzowane pozostały potężne gałęzie przemysłu – np. górnictwo, hutnictwo, energetyka, ciężka chemia – państwo ma też w swym ręku kilka dużych banków.

Jednak władza państwa sięga również i tych firm, które stały się już częścią prywatnej gospodarki rynkowej. Skarb Państwa jest wciąż właścicielem pakietów akcji w wielu dużych spółkach giełdowych, a także tych, w których pojawili się zagraniczni inwestorzy. W sytuacji, gdy większość akcji jest rozproszona w rękach drobnych akcjonariuszy, nawet niezbyt duży pakiet akcji skoncentrowany w rękach Skarbu Pań...