POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 41 (3030) z dnia 2015-10-07; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Tunezyjska gruba kreska

Tunezyjczycy będą odbywali dobrze nam znaną debatę. Prezydent Al-Badżi Ka’id as-Sibsi, w imię zgody narodowej, zamykania bolesnego rozdziału historii i gry o przyszłość, zaproponował przeprowadzenie amnestii, która w praktyce objęłaby 7 tys. urzędników i prominentnych biznesmenów związanych z upadłym reżimem prezydenta Ben Alego, którym postawiono ciężkie zarzuty korupcyjne. Uniknęliby kary, gdyby zwrócili państwu zdefraudowane dobra. Zdaniem obecnego prezydenta amnestia oczyściłaby klimat w kręgach biznesu i rozkręciła rozwój (w tym roku PKB ma wzrosnąć tylko o niecały procent). Argumenty przeciwników puszczenia płazem ciężkich przewin też dobrze znamy. Oskarżeni reżimowcy obciążani są odpowiedzialnością za całe zło starego systemu i pełnią rolę niejako symboliczną. Mieliby teraz uniknąć kary? Najsilniej oponuje organizacja Prawda i Godność (IVD), powołana przed dwoma laty, na wzór tej z RPA, do rozliczeń z ludźmi poprzedniego systemu. Słyszy się także głosy, że wielu z listy biznesmenów nawią...