POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 40 (2161) z dnia 1998-10-03; s. 32-33

Kraj

Jagienka Wilczak

Tur w gronostajach

Wyższa Szkoła Ekonomiczna w Nisku nie ma wprawdzie własnej siedziby, ale ma dwóch rektorów i nadkomplet prorektorów, dwa senaty i trzy statuty. Jednak minister nie może zlikwidować szkoły niepaństwowej nawet wtedy, kiedy się w niej źle dzieje.

Robienie wyższej uczelni w Nisku w województwie tarnobrzeskim zaczęło się przed trzema laty. - Wyszedłem naprzeciw potrzebom środowiska - podkreśla swe zasługi mgr Janusz Merski, prezes spółki z o.o. Druk Tur. Spółka jest właścicielem agencji ochroniarskiej Tur oraz sieci 13 szkół policealnych i średnich oraz dwu wyższych: Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Warszawie i w Nisku. Prezes używa też tytułu docent, który nadał sobie jako prorektor warszawskiej WSE.

Za prawdziwego ojca szkoły uważa się także dr Bogusław Ślusarczyk. Jest jeszcze trzecia wersja: pomysł założenia szkoły podrzucił Merskiemu prof. dr hab. Zdzisław Bombera, którego ze Ślusarczykiem łączy stara znajomość.

Economics College of Nisko

Zastosowano nieformalny wybieg: w Nisku powstał w 1995 r. punkt seminaryjny warszawskiej uczelni Merskiego - WSE. Naukę na studiach zaocznych rozpoczęło 505 osób. W następnym roku ogłoszono nabór dla studentów zaocznych i dziennych. Zgłosiło się 800 osób: na studia dzienne przyjęto 100. Dla potrzeb szkoł...