POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 8 (2847) z dnia 2012-02-22; s. 4

Z życia sfer

 (jb)

Tusk wybiera wicepremiera

Ostatnie, bardzo niekorzystne sondaże mocno zaniepokoiły otoczenie premiera. Donald się wścieka – mówią pracownicy Kancelarii. W poniedziałek rano kazał wezwać pilnie Arabskiego i Ostachowicza, a potem z gabinetu dochodziły już tylko odgłosy uderzeń piłki. Podobno, jak jest zły, robi z foteli bramkę, Ostachowicza ustawia na obronie, Arabskiego między fotele i trenuje rzuty wolne. Kiedy około południa wychodzili zziajani, premier rzucił za nimi, że na wieczór mają zwołać posiedzenie kierownictwa partii. – Tylko bez Schetyny! – dodał na tyle głośno, że cały BOR słyszał.

O samym przebiegu spotkania wiemy niewiele, tyle ile udało się wycisnąć od jednego z uczestników, byłego schetynowca, który teraz podaje się za przyjaciela Grasia i twierdzi, że nie lubi, jak szef wyżywa się na Grasiu. – Co chwila któryś z ministrów wsadza mnie na minę – kipiał Tusk – nasz wizerunek się rozsypuje, Graś chowa się przed dziennikarzami, a ja za was wszystkich muszę świecić oczami. Oczekuję poważnych propozycji, co robić. Ostrzegam, że mam w odwodzie Schetynę i&...