POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 23 (2301) z dnia 2001-06-09; s. 64-65

Kultura

Katarzyna Janowska

Twarz jest najważniejsza

41 Krakowski Festiwal Filmowy

– Co jest w człowieku najważniejsze? – pyta swoich bohaterów Grzegorz Pacek, autor filmu „Jestem zły”, który zdobył Grand Prix w polskim konkursie na Krakowskim Festiwalu Filmowym. – Twarz – odpowiada kilkunastoletni chłopiec. Dokumentaliści na nowo zaczynają ufać twarzy, co oznacza, że filmy znowu zbliżają się do człowieka. Próbują opowiedzieć o tym co najważniejsze: o szczęściu, o tęsknocie za miłością, o samotności.

Niewiele brakowało, aby 41 Krakowski Festiwal Filmowy (taka obowiązuje nowa nazwa) nie doszedł w tym roku do skutku. Niemal w ostatniej chwili z finansowania najsłynniejszego i najstarszego polskiego festiwalu form krótkich wycofała się Telewizja Polska.

Przyczyną konfliktu był, zdaniem Andrzeja Fidyka, szefa redakcji dokumentu w pierwszym programie TVP, brak zainteresowania dyrekcji festiwalu jego propozycjami. Fidyk uważa, że sam konkurs to za mało. Chciał, by przy okazji festiwalu odbywały się targi, na których producenci mogliby kupować filmy. Zależało mu również na zorganizowaniu pitchingu – coraz popularniejszej na świecie formy zdobywania pieniędzy na nowe projekty. Rzecz polega na tym, że młodzi reżyserzy w ciągu kilku minut mają przedstawić swój projekt grupie producentów z różnych krajów. Po zakończeniu prezentacji natychmiast informuje się, czyj projekt został kupiony i skierowany do produkcji.

Krzysztof Gierat, dyrektor krakowskiej imprezy filmowej, nie przypuszczał, że organizacja targów to warunek konieczny, aby telewizja współfinansowała festiwal. Targi urządzane podczas poprzednich edycji okazały się niewypałem. Festiwal musiał sfinansować przyjazd wystawców. Gdy następnego roku nie był...