POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 16 (3207) z dnia 2019-04-17; s. 88-90

Ludzie i style

Edyta Gietka

Ubrana wiara

Po modzie na konfekcję patriotyczną przyszła kolej na manifestowanie poglądów w odzieży katolickiej.

Orły w koronie i ociekające powstańczą krwią T-shirty zbanalizowały się, skompromitowane bijatykami na niepodległościowych marszach i – poniekąd – bielizną pościelową (choć nie tylko pościelową). Tymczasem bycie modnym zobowiązuje. Wychodząc trendom naprzeciw, w internecie oferują swoje usługi dystrybutorzy chrześcijańskiej konfekcji plus akcesoriów.

Chwyciło. Mimo cen o niebo wyższych niż dostępna na bazarach bawełna zadrukowana chińszczyzną odzieżowe katolickie bestsellery schodzą szybko – aż trzeba przepraszać w zakładkach Włóż do koszyka, że aktualnie niedostępne. Okazało się, że dla konsumenta pieniądze to nie wszystko. Cenią sobie przypisaną garderobie misję.

Prócz nadruku misyjne znaczenie ma fakt, że – jak podkreślają producenci – w przeciwieństwie do sieciówek, oferujących chińskie nadruki, korzystają wyłącznie z rodzimych szwalni łódzkich, mających długie włókiennicze tradycje. Nie chcą, by garderoba kojarzyła się z tą oazową słabej jakości, z banalnym napisem „Bóg cię kocha”, wykonaną w krajach Trzeciego Świata, która, nie wytrzymując jednego prania, przyczynia się ...