POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 45 (3135) z dnia 2017-11-08; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Joanna Solska

Ucieczka od etatu

Rząd postanowił, że osoby zatrudnione na etatach i zarabiające więcej niż 10,7 tys. zł miesięcznie będą płacić składki na ZUS od całości dochodów. Ta zmiana unieważnia kluczową zasadę reformy z 1999 r. mówiącą, że po osiągnięciu dochodu równego 30-krotności średniej krajowej składki już nie są pobierane. Lepiej zarabiający po prostu przekraczają pierwszy próg podatkowy i zaczynają płacić wyższy, 32-proc. PIT. Chodziło o to, by nie tworzyć emerytalnych kominów i nie różnicować drastycznie przyszłych świadczeń emerytalnych, które zależą przecież od sumy zebranych oszczędności.

Teraz będzie inaczej. Zmiana ma przynieść ponad 5 mld zł rocznie dodatkowych wpływów i w sporej części sfinansować ubytek, jaki w FUS (Funduszu Ubezpieczeń Społecznych) powoduje powrót do wcześniejszego wieku emerytalnego. Tylko w 2018 r. ta dodatkowa dziura w FUS wyniesie ponad 10 mld zł. Na dłuższą metę próba jej zasypania może jednak przynieść więcej szkód niż korzyści ...