POLITYKA

Piątek, 26 kwietnia 2019

Polityka - nr 40 (2725) z dnia 2009-10-03; s. 70-72

Historia

Krzysztof Burnetko

Uciekłem, ale nie do końca...

Rozmowa z Tomaszem Blattem, oskarżycielem posiłkowym w procesie Johna Demianiuka

Krzysztof Burnetko: – Dlaczego, mając 82 lata, chce pan doprowadzić do skazania człowieka, który ma lat 89?

Tomasz Blatt: – Proces Demianiuka nie jest pierwszym, w który się zaangażowałem. Byłem świadkiem w procesie Karla Frenzla w 1984 r. w Hagen. To był jeden z niewielu esesmanów z Sobiboru, którzy ocaleli z naszego powstania. Po wojnie skazano go na siedmiokrotne dożywocie, ale w końcu uzyskał wznowienie sprawy. To on zaprowadził całą moją rodzinę do gazu, ale mnie w pewnym sensie uratował, bo w czasie selekcji odesłał na bok – miałem jeszcze jakiś czas żyć, pracując przy czyszczeniu butów. Wyrok został utrzymany, ale Frenzel do więzienia nie wrócił, bo zasłonił się stanem zdrowia. Brałem też udział w śledztwie przeciw szefowi gestapo w Izbicy Kurtowi Engelsowi – on w trakcie postępowania popełnił samobójstwo.

Historię z Engelsem opisuje Hanna Krall w reportażu „Portret z kulą w szczęce”. Pisze, że rozpoznał pan Engelsa wśród 15 okazanych przez prokuratora mężczyzn po żółtym ...

Tomasz Toivi Blatt urodził się w sztetlu w miasteczku Izbica (Lubelszczyzna) w 1927 r. Mając 16 lat trafił z całą rodziną do obozu zagłady w pobliskim Sobiborze (rodzice i młodszy brat zginęli w komorze gazowej). W październiku 1943 r. brał udział w rewolcie więźniów, zakończonej ucieczką ok. 300 z nich. Wojnę przeżyło ledwie kilkunastu uciekinierów – wśród nich Blatt, który ukrywał się w okolicznych wsiach. W 1958 r. wyemigrował z Polski do Izraela, by w końcu osiedlić się w Stanach Zjednoczonych. Zajął się dokumentowaniem zbrodni nazistowskich. Wspomnienia Blatta, zatytułowane „Z popiołów Sobiboru”, zostały wykorzystane w filmie „Ucieczka z Sobiboru” (dwa Złote Globy), a wkrótce ukażą się w Polsce nakładem Świata Książki. Często odwiedza Polskę, troszcząc się o upamiętnienie obozu. Ma pełnić funkcję oskarżyciela posiłkowego w mającym się wkrótce rozpocząć w Monachium procesie Johna Demianiuka, któremu niemiecka prokuratura zarzuca współudział w wymordowaniu w Sobiborze ok. 28 tys. osób (ogółem zginęło tam ok. 250 tys. Żydów z Polski, Holandii, Czech, Słowacji, Francji, Niemiec, Austrii i byłego ZSRR oraz ok. 1 tys. Cyganów, Polaków i jeńców radzieckich). Byłby to ostatni wielki proces o zbrodnie II wojny światowej.