POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 34 (2719) z dnia 2009-08-22; s. 72-73

Nauka

Krzysztof Szymborski

Uczłowieczanie przez małpowanie

Jedno z najbardziej intrygujących odkryć współczesnej neurofizjologii wskazuje na to, że o naszym człowieczeństwie decyduje zdolność do bezmyślnego naśladownictwa.

Od dawna wiadomo, że dzieci powtarzają czynności wykonywane przez innych. Sądzono jednak, iż jest to umiejętność, której uczą się z czasem. Tymczasem, jak wykazały eksperymenty starannie przeprowadzone już 30 lat temu przez parę psychologów Andrew Meltzoffa i Keitha Moore’a z University of Washington, zdolność ta jest najwyraźniej wrodzona. Obserwowane przez nich noworodki potrafiły imitować grymasy twarzy już w godzinę po urodzeniu – kiedy pokazywano im język, same też go wystawiały. Niby nic wielkiego. Na uczonych zrobiło to jednak wielkie wrażenie. Wybitny psychobiolog Michael Gazzaniga pisze w swej wydanej niedawno książce „Human: The Science behind what Makes Us Unique” (Człowiek: co nauka mówi o naszej wyjątkowości), zastanówmy się nad tym, że godzinne dziecko „widząc twarz z wywalonym językiem, w jakiś sposób wie już, że ono także ma twarz, a w niej język, który może kontrolować. Decyduje się naśladować obserwowane działanie, znajduje język na swej długiej liście rozmaitych części ciała, robi mały test, a nastę...