POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 24 (2558) z dnia 2006-06-17; s. 20

Komentarze

Ewa Wilk

Uczuć się nie uczy

Polska młodzież jest wystarczająco polska. I patriotyczna.

Minister edukacji Roman Giertych przyjął niekłopotliwą formułę sprawowania urzędu: co kilka dni składa jakąś obietnicę lub otwiera debatę. W obu celach zwołuje konferencje prasowe, a po każdej konferencji do kolekcji jego monumentalnych portretów, otwierających stronę internetową MENiS, przybywa kolejny. Po tym, jak nauczycielom obiecał podwyżki, uczniom – darmowe podręczniki, a rodzicom przedstawił demoniczną koncepcję elektronicznego monitorowania absolutnie wszystkich szkół, proklamował publiczną debatę na temat ewentualnego wprowadzenia do programów szkolnych bliżej niesprecyzowanego wychowania patriotycznego. Media wyciągnęły armaty za i – znacznie więcej – przeciw. Jedni: że szkoła ma taki obowiązek. Drudzy: że to groteska – na trzeciej lekcji uczymy się miłości do ojczyzny! Jedni: to nie może być tak, by młodzież nie znała hymnu narodowego. Drudzy: pod płaszczykiem nowego przedmiotu Giertych chce wszechpolską indoktrynację sączyć!

W całej tej wrzawie za pewnik przyjęto, że polska młodzież jest niedostatecznie patriotyczna. Nawet przeciwnicy ewentualnego „wupu” zdają się tak sądzić (powiadają: wzmocnijmy patriotycznie polski i historię!). A to jest oczywista nieprawda – polska młodzież jest ...