POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 48 (2169) z dnia 1998-11-28; s. 27-29

Kraj

Janina ParadowskaEwa Wilk

Układ warszawski

W sześć tygodni od wyborów Warszawa nie ma władz. Jej skomplikowana struktura administracyjna (pięć szczebli samorządowych!) uważana jest za światowe kuriozum. Na to nakłada się skomplikowany polityczny układ warszawski. Spróbujmy rozszyfrować, kto dziś rozdaje karty w stolicy.

W Warszawie oficjalnie podpisano lokalną umowę koalicyjną między Akcją Wyborczą Solidarność a Unią Wolności. Umowa ma gwarantować sprawne zarządzanie miastem i wybrnięcie z pułapki prawnej, w jakiej stolica znalazła się skutkiem forsowania przez AWS, tuż przed wyborami, zupełnie nowej ustawy zmieniającej ustrój Warszawy. Prezydent RP musiał ją odesłać do Trybunału Konstytucyjnego.

Umowę podpisano pod wysokim patronatem wicepremiera Janusza Tomaszewskiego w czwartek, 19 listopada, w godzinach porannych. Tego samego dnia we wczesnych godzinach przedpołudniowych okazało się, że małżeństwa nie można skonsumować. AWS nie jest bowiem w stanie uzgodnić sama ze sobą kandydata na żadne z ważnych stanowisk w mieście, od których oczywiście będzie zależała obsada tych niższych stanowisk. Tym razem nie uzgodniła kandydata na stanowisko starosty. Nowa koalicja osiągnęła nadzwyczajną sprawność przede wszystkim w ogłaszaniu przerw w obradach, w nadziei, że gorączkowe rozmowy doprowadzą jednak do wyłonienia na jakieś stanowisko kandydata popieranego przez całość Akcji. Nie doprowadziły, choć w sprawie zabierał głos ...