POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 7 (7) z dnia 2015-04-27; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 18. Mechanika władzy. Psychologia i polityka; s. 66-69

Władza od kuchni

Jerzy Besala

Ukłonem i sztyletem

Intrygi, plotki, konszachty, spiski, eliminacja rywali – jak gra dworska wpływała i wciąż wpływa na dzieje świata

Po przebudzeniu króla Ludwika XIV wkraczali lekarz i chirurg, po czym „nacierali i nieraz zmieniali mu koszulę, gdyż król się bardzo pocił”. Monarcha był zawsze czujny: „Patrzał w prawo i w lewo, gdy wstawał z łóżka, gdy się kładł, gdy jadł, gdy przechodził przez swe apartamenta lub chodził na spacery po ogrodach Wersalu, gdzie tylko dwór miał prawo mu towarzyszyć” – pisał książę de Saint-Simon w swych XVIII-wiecznych „Pamiętnikach”.

Natychmiast po przebudzeniu król przywdziewał też perukę, aby nikt nie widział rzedniejących włosów. Nie znosił perfum, których zapach przyprawiał go o migreny i „uderzenia krwi do głowy”.

Owe poty, migreny, bezustanne rozglądanie się, aromafobia wskazywałyby na podejrzliwość i lęki Ludwika XIV. Miał się czego obawiać, gdyż za jego niepełnoletniości w 1649 r. z „woli Bożego ludu” skrócono o głowę angielskiego Karola I Stuarta, w Paryżu wybuchła Fronda, a sam Bourbon napatrzył się na podstępne podchody na dworze kardynała Mazarina i matki Anny Austriaczki. Toteż, wstępują...