POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 37 (2671) z dnia 2008-09-13; s. 12

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Świat. Komentarz

Jagienka Wilczak

Ukraina wybiera chaos

Ukraiński kryzys nie objawił się nagle, choć wybuchł w najbardziej nieodpowiednim momencie i może Ukrainę drogo kosztować.

Już przed wakacjami parlamentarnymi w Radzie Najwyższej awantura goniła awanturę, to koalicja, to opozycja blokowały mównicę, raz nawet drzwi sali obrad zablokowano krzesłem, żeby przewodniczący nie mógł rozpocząć obrad i przeprowadzić głosowania. Wojna prezydenta Wiktora Juszczenki i premier Julii Tymoszenko była faktem, w tle pozostawały wybory prezydenckie: Julia pojawiła się jako groźny rywal Juszczenki w staraniach o reelekcję. Już wtedy spekulowano, że Tymoszenko porozumiała się z Rosją w zamian za poparcie wyborcze. Dowodów nie było, jedynie domniemania.

W sprawie kryzysu gruzińskiego Juszczenko wykazał sporą aktywność, nawet pojechał do Tbilisi. Premier Julia Tymoszenko długo zwlekała, zanim wypowiedziała się w sprawie nienaruszalności granic Gruzji.

Paradoksalnie, kaukaski kryzys niespodziewanie sprzyjał Ukrainie, bo Bruksela i amerykański prezydent znów sobie o niej przypomnieli. Poważnie zaczęto rozmawiać o otwarciu drogi do NATO oraz o europejskiej perspektywie dla Kijowa. Gwał...