POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 23 (2301) z dnia 2001-06-09; s. 52

Kultura / Afisz / Na ekranie

Ukryta prawda

[dla koneserów]

Fikcyjny prezydent USA jest ulubioną postacią kina hollywoodzkiego, w skali od groteski do wyczynowości godnej Schwarzeneggera. W „Air Force One”, w wykonaniu Harrisona Forda, prezydent ratował się z rozpadającego samolotu, na linie wiszącej w przestrzeni, do drugiego samolotu. W parodii „Secret Guns”, gdy go ostrzegano, że robią z niego głupca, oświadczał: „Sam to zrobię”. Ta nonszalancja wobec najwyższego urzędu budzi zaufanie do amerykańskiej wolności. Która jednak się zmniejsza, gdy prezydent – wciąż fikcyjny – występuje już nie w komedii czy w thrillerze, ale w filmie serio. Tutaj postanawia mianować swoim zastępcą kobietę, co jest posunięciem śmiałym i zdaje się potwierdzać obraz prezydenta jako rzecznika swobód obywatelskich. Jednak okazuje się, że proponowana na to stanowisko pani senator jako studentka uczestniczyła w rozpustnej zabawie seksy – na dowód są fotografie. Opozycja poddaje kandydatkę uciążliwemu przesłuchaniu, ale odmawia ona wyjaśnienia, upierając się przy zasadzie, że jest to jej prywatna sprawa. Stanowisko słuszne; jest tu sprzeciw wobec tradycyjnego amerykańskiego przesądu, że polityk powinien być purytaninem. Jednak prezydentowi udaje się skompromitować opozycję w&...

[dla każdego]
[dla koneserów]
[dla najbardziej wytrwałych]
[dla mało wymagających]