POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 22 (3011) z dnia 2015-05-27; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (A.M.)

Ukryta skuteczność

Dwa lata temu rząd hucznie wprowadził trzyletni program dofinansowania zabiegów in vitro.

Minister zdrowia przypominał wówczas, że bezpłodnością w Polsce dotkniętych jest blisko 1,2 mln par. Zapewniał, że rząd chce uniknąć sytuacji, w której brak środków finansowych decydowałby o zaniechaniu starań o dziecko. Stąd rządowe wsparcie dla par, które co najmniej od roku bezskutecznie (co mają udokumentowane) starają się o potomstwo. Rząd dopłaca im do trzech prób in vitro. A precyzyjniej mówiąc, nie dopłaca parom, lecz klinikom, które spełniły ministerialne kryteria i przystąpiły do konkursu. Pieniądze na projekt każdego roku rozdzielane są pomiędzy kliniki na podstawie wniosków składanych przez samych zainteresowanych.

Tyle że już od pewnego czasu wiadomo, że jedne kliniki leczą lepiej, inne gorzej. Są takie, których skuteczność ocenia się na blisko 40 proc., i takie, które nie są efektywne nawet w 10 proc. Ministerstwo Zdrowia zna te statystyki, ale tłumacząc się przedłużającym się procesem weryfikacji danych od realizatorów, nie ujawnia ich, tylko ogó...