POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 14 (3003) z dnia 2015-04-01; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Świat

Uliczny pląs standardowy

Wystarczy, zatańczyli za daleko. Chińskie ministerstwo kultury i urząd nadzorujący sport uświadomiły sobie, że w całym kraju ich bacznej kontroli wymyka się ponad 100 mln osób, które dla zdrowia i przyjemności spontanicznie tańczą na ulicach, placach, w parkach i innych wolnych przestrzeniach gęsto zabudowanych miast. Chodzi przede wszystkim o seniorów, starsze panie odtwarzające zarówno grupowe układy choreograficzne, jak i tradycyjne tańce z wachlarzami, czy też urządzające sobie zwyczajne potańcówki w rytmie walczyka i tanga. Popularne jest także chóralne śpiewanie pieśni z czasów rewolucji, czyli odpowiednika naszych piosenek legionowych.

Władze postanowiły skończyć z tym rozpasaniem. Urzędnicy powołują się przy tym na donosy mieszkańców, od lat skarżących się na zbyt głośną muzykę. Dlatego, informuje partyjny „Dziennik Ludowy”, zostaną wyznaczone specjalne miejsca do tańców i przy okazji powstanie państwowy standard układów dozwolonych do wykonywania na ulicy. Hałas to jedno, ale w Chinach partia komunistyczna zawsze wpada w popłoch na wieść o każdej oddolnej ...