POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 3 (3194) z dnia 2019-01-16; s. 77

Kultura / Kawiarnia Literacka

Krzysztof Siwczyk

Upadanie

Miniony rok obfitował w spektakularne upadki. Upadały koalicje w sejmikach samorządowych, upadały złudzenia politycznej przyzwoitości. Do długiej historii upadków przebojem wszedł radny Kałuża z Żor – jednoosobowo przechylił szalę zwycięstwa politycznego na korzyść przegranych. Ostatecznemu rozwiązaniu uległ trójpodział władzy, upadł świat, jaki znaliśmy, ale do jakiego jeszcze nie dorośliśmy. Jedyna nadzieja w Terminatorze, który po szczycie klimatycznym zapowiedział, że jeszcze wróci. Taka mała obietnica paruzji. Chociaż najpewniej klimat się ociepli i już ponownie nie przyjdzie. Kto to wie? Taki mamy klimat – w coś tam jeszcze z nowym rokiem wierzymy. Złudzenia umierają ostatnie.

Chciałbym jednak wyszczególnić jeden upadek, z którego już się upadły nie podniesie. Niedawno ukazał się ostatni numer „Zeszytów Literackich”. Po 36 latach trwania pismo dokonało żywota na gościnnym narodowo-katolickim łonie kultury. Jedyne, na co było stać ministra kultury, to paliatywny zastrzyk dotacją, która wystarczyła chyba na pół roku trwania na tym łez padole.

Obecna władza wykończyła już parę kulturowych zjawisk. Oczywistym ...

Krzysztof Siwczyk, jedyny w Polsce poeta, który jest jednocześnie krytykiem literackim, felietonistą oraz aktorem (zagrał świetnie głównego bohatera filmu Lecha Majewskiego „Wojaczek”). W 2016 r. wydał tom wierszy „Jasnopis”. Pracuje w Instytucie Mikołowskim znajdującym się w domu, w którym mieszkał Rafał Wojaczek.